czwartek, czerwca 22, 2017

Kilka znów myśli


Dzisiejszy poranek tak bardzo inny od wczorajszego. Pochmurne niebo, inne zupełnie emocje w sercu... W słoju róże, bo koniec roku szkolnego przecież. Kolejny etap mija, by otworzyć drogę na nowy. I z jednej strony niesie nadzieję, chęć oczyszczenia przestrzeni z wszystkiego, co to stare przypomina, z drugiej zaś rodzi swego rodzaju tęsknotę, przywiązanie i myśl, że dobrze mi z tą powtarzającą się codziennością i szkoda, że raz na jakiś czas musi ustępować miejsca rytmowi, który na nowo trzeba oswoić.

środa, czerwca 21, 2017

Noc Kupały


Święto miłości, radości, urodzaju i płodności... Sobótka czy też inaczej Noc Kupały:-) Najkrótsza noc w roku, przypada na 21/22 czerwca:-) A już lada dzień Noc Świętojańska:-) Cudowny czas... Dziś już prawdziwie nie świętuje się momentu przesilenia słońca czy też Wigilii św. Jana. Wśród ludów słowiańskich w bardzo zbliżony sposób odbywały się obchody najkrótszej nocy w roku. Było to święto wody, ognia, słońca i księżyca... Miałabym ochotę przenieść się na tę jedną noc do czasów, kiedy to rozpalano ogniska, do których rzucano uzbierane uprzednio zioła, bylicę i kwiaty. Ponad nimi przeskakiwali młodzieńcy wierząc, że dym z takiego ogniska posiada moc oczyszczającą i chroni przed złymi urokami i chorobami.

wtorek, czerwca 20, 2017

Z mieszanymi uczuciami


W moim sercu rodzą się mieszane emocje. Radość na przemian z niepokojem, lękiem i znów ekscytacja... Niepokój i lęk pojawiają się za każdym razem, kiedy w jakiś sposób zakłócona zostaje moja codzienność, ta zwykła, normalna rzeczywistość, w której odnajduję spokój, poczucie bezpieczeństwa, radość z celebrowania moich rytuałów i małych, codziennych, moich tylko przyjemności. Czas wakacji tuż tuż, a wraz z nim przyjdą podróże, nowe miejsca i smaki, ciekawi ludzie, przeżycia i emocje, które pozostaną w sercu i pamięci na długo. I z jednej strony czekam na nie, cieszę się na to wszystko, z drugiej znów, wolałabym pozostać w mojej codzienności, którą tak uwielbiam, którą znam i potrafię w miarę przewidzieć i zaplanować.

niedziela, czerwca 18, 2017

Pięknie dziś


Poranek ze słońcem i moimi różami:-) Senna dziś bardziej niż zwykle, zerkam na bezchmurne niebo. Na takie chwile czekam zniecierpliwiona, gdy słońce chowa się za chmurami. Tak pięknie dziś:-) Już wczesnym rankiem ciepło i przyjemnie na tyle jest, że można dobudzać się filiżanką kawki na tarasie. Moje białe różyczki rosną już sobie:-) Tę w białym garnku ustawiłam przy stole tarasowym, by cieszyć się jej wonią i widokiem. I tak cudnie mi z nimi:-) Na płatkach i listkach poranna rosa...

niedziela, czerwca 18, 2017

Coś się dzieje

 

Zakończyłyśmy wczoraj pewien etap:-) Ważny, z innych względów niż na początku zakładałyśmy. Miły, z uwagi na wspaniałych ludzi, których na tej naszej dróżce napotkałyśmy. Cenny, gdyż to pierwszy krok ku naszym oficjalnym działaniom wnętrzarsko-dekoracyjnym. Możemy już mienić się oficjalnie Dekoratorkami Wnętrz:-) A lada dzień odbierzemy stosowny ku temu dokument:-) Choć nieoficjalnie i w sercu, miłość do pięknych wnętrz i przedmiotów odczuwałyśmy od zawsze:-) Nie omieszkałyśmy uczcić już sobie tej przemiłej chwili kropelką słodziutkiego muscatu w naszych miniaturkowych filiżaneczkach i drożdżówką  z serem:-)
Copyright © 2014 bielhani , Blogger