▼
piątek, 31 marca 2017
Kilka perełek i niezwykłe odkrycie
Piątek tak jak pragnęłam, budził się na różowo, pięknym, bezchmurnym niebem. W ciemności jak co dzień dobiegał mnie zza szyb śpiew ptaków. Budziłam się dłużej niż zwykle. Owinięta moim białym, cieplutkim, za dużym szlafrokiem, popijałam kawkę w nadziei, że z każdym łyczkiem siły i energia cudownie napłyną i postawią mnie na nogi. Zanim jednak na dobre obudziłam się i przestałam ziewać, siedziałam już w samochodzie i zmierzałam w kierunku Bytomia-Szombierek:-) A tam, na moich starociach, oddychałam już innym powietrzem. Czasem czuję, że przechodzę przez czarodziejską bramę. Za sobą pozostawiam wszelkie sprawy, rozterki, emocje, z którymi nie wiem co począć... I wstępuję do bajkowej krainy, w której serce poruszają tajemnicze nuty, zamknięte w przedmiotach z innej epoki. Ponownie było mi dane spędzić kilka cudownych chwil w rzeczywistości i okolicznościach najmilszych mojemu sercu.
czwartek, 30 marca 2017
środa, 29 marca 2017
Kwiaty i słońce
Dziś znów resztką sił walczę z tym, co niesie dzień. Wyruszyłam na dłuższy niż zwykle spacer z psem. Próbuję radzić sobie jakoś z brakiem formy i energii, ale jedyne co dziś przyciąga moją uwagę to... łóżko:-) I chyba mój instynkt podpowiedział mi tę miłą, sypialnianą oprawę:-) Nie będę jakoś bardzo walczyć ze sobą. Poleniuchuję i już. Korzystając z chwili, gdy na moment poczułam się lepiej, kilka kroków w kierunku przystosowania tarasu do sezonu poczyniłam. I to co pilnie i niezwłocznie muszę na nim wymienić, to stół. Ostatnio taki czas u mnie na stoły:-) Do pracowni trzy już zakupiłam. Ten ostatni, którym cieszyłam się z uwagi na rozmiar, okazał się o połowę mniejszy, niż sprzedawca zapewniał.
wtorek, 28 marca 2017
Kobieco i romantycznie
poniedziałek, 27 marca 2017
Przeczekać mi trzeba...
niedziela, 26 marca 2017
Wyprawa po kredens
sobota, 25 marca 2017
Tylko brać...
piątek, 24 marca 2017
Wielkanoc w bieli
Rozważam kilka wariantów dekoracji wielkanocnego stołu. Numer jeden to oczywiście biel w roli głównej. Białe tulipany, hiacynty i szafirki, białe świece, biała zastawa, ta na szczególne okazje:-) Obrus koronkowy lub muślinowy. W słoju gałązki z pąkami listków, a na nich zawieszone maleńkie jajeczka - białe:-) Kilka zielonych akcentów, takich jak eukaliptus, mirt, mech, rzeżucha, owies. Warto pamiętać, iż owies wschodzi ok 8-10 dni, rzeżucha ok 3 dni. Zatem za kilka dni zamierzam wysiać już moje zboże:-) Kamienne zające i kilka materiałowych kurek:-)
czwartek, 23 marca 2017
Porządki w szafie
Coś jest w powiedzeniu `czas na wiosenne porządki`. Już od przedwczoraj wielką miałam ochotę na wywalenie wszystkiego z szaf, przejrzenie i odłożenie tych nie noszonych, a w przypadku dzieci za małych ubrań, a potem ułożenie wszystkiego pięknie kolorami i przeznaczeniem. Pora nastała na przeniesienie tych zimowych i grubych kurtek i płaszczy do garderoby, w szafie przy wejściu zaś pozostawienie tylko tych wiosennych:-) Na wszelki wypadek pozostawiłam po jednym cieplejszym dla każdego okryciu, na zimniejsze wieczory np. Tak też spędziłam wczorajszy dzień, a właściwie jego część:-) Lubię ten moment bardzo. Po pierwsze zwiastuje ciepły czas, który przede mną, poza tym nazwałabym go... oczyszczającym. Porządek w szafie u mnie przynajmniej przekłada się na spokój wewnętrzny. Jakoś tak lżej i milej mi, kiedy wiem, że w moich szufladach, półkach i szafach jest czysto i schludnie. Przy tej też okazji mogę podzielić się swoimi rzeczami z innymi, potrzebującymi.
wtorek, 21 marca 2017
Wiosna!!!
Kochani, witam Was ze śpiewającym sercem w pierwszym dniu kalendarzowej wiosny:-)
Jak co roku, niezmiennie ten wyczekiwany moment przypada
na dzień 21 marca, po równonocy wiosennej, czasem zbiega się z nią.
I choć wystarczy wyjść z domu, by dostrzec pierwsze oznaki wiosny, to kartka w kalendarzu z tym właśnie dniem budzi najpiękniejsze
emocje i porusza naszą wrażliwość.
Niewiele też różni się dzisiejszy dzień od wczorajszego,
jednak możemy odetchnąć,
bo wiemy, że to już:-)
poniedziałek, 20 marca 2017
Śzczęśliwy dzień
Kiedy zaglądam do miejsc, gdzie pogoda z pięknym słońcem i ciepłym powietrzem umożliwia już przesiadywanie w ogrodzie czy na trasie, jeszcze mocniej tęsknię za tym, by móc rano otworzyć drzwi tarasu na oścież, usiąść w ogrodzie z filiżanką kawy, wsłuchać się w śpiew ptaków, poczuć poranne, delikatne promienie słońca na twarzy... A tymczasem tutaj pochmurno i deszczowo, choć przynajmniej ciepło. Już teraz powolutku pragnę przygotowywać taras do tego cudownego, letniego czasu, a i w ogrodzie dzieje się:-) Lawenda przycięta prawie przy ziemi, hortensje, kalina i róże też. Od razu jakoś tak czyściutko i wiosennie:-) Moje krokusy, przebiśniegi i śnieżyca cudownie zdobią budzący się już pięknie do życia ogród, sporo tulipanów i żonkili wypuściło swoje listeczki, szafirki ukazały już śliczne, maleńkie łebki.
niedziela, 19 marca 2017
Szum wiatru, Chopin i niedzielna beztroska
sobota, 18 marca 2017
Cud poranka
piątek, 17 marca 2017
Wschód słońca w zasięgu wzroku i wiosna wprost z bazarku
Dziś swój dzień rozpoczęłam później niż zwykle, jednak wciąż mogłam cieszyć się swoim porankiem... I jakże cudownie mi dzisiaj, bo już cieszę się widokiem budzącego się słońca z mojej sofy... A wystarczyła niewielka, nieskomplikowana zamiana. Telewizor póki co pozostaje na swoim miejscu, kable też:-) Przełożyłam jedynie podnóżek, który jest ruchomy, stół odwróciłam o 90 stopni i... już!:-) I jakże nie myliła mnie moja intuicja:-) Siedząc w tym miejscu odczuwam dużo lepszą energię, jest przyjemniej i jakoś tak ładniej i przestrzenniej. Zatem było tak:
czwartek, 16 marca 2017
Póki co wciąż malujemy...
Od kilkunastu dni malujemy... lampy, okiennice, drzwi, boazerię, stoły, krzesła, okna... Odnoszę wrażenie, że to malowanie nigdy się nie skończy. Czekają jeszcze kafelki ścienne i podłogowe do przemalowania i sporo wciąż boazerii. Jednak powolutku, dzień po dniu wyłania się miły obraz wnętrz takich, jakie rysuje nasza wyobraźnia. Na wymianę czeka piec dwufunkcyjny, który padł kilka dni temu niestety. W niedzielę będzie już nowiutki:-) Pięknie już i biało na klatce schodowej, główna przestrzeń też już ukończona, w kuchni ścianka zburzona, ściany przemalowane, kafelki na podłodze w trakcie uzupełniania.
środa, 15 marca 2017
Bieli mi potrzeba
Rzeczywistość potrafi bardzo skutecznie uspokoić entuzjazm...
A nawet zmęczyć i spowodować zjedzenie pięciu michałków w jednej dosłownie chwili. I odkrywam, że w sytuacji stresowej bezwiednie sięgam po słodycze. W bezstresowej właściwie też:-) Zatem chyba nie ma powodu do niepokoju. Lubię słodkie i już. Bardzo! Wczorajszy poranek tak żywy w emocje, potem jeszcze kilka miłych bardzo chwil i popołudnie już, to późniejsze, z okolicznościami, których nie przewidziałam do końca, a które czekają, by się z nimi zmierzyć. W trudniejszych momentach przybieram często taką postawę, że pozostawiam sprawy samym sobie, przynajmniej do następnego dnia.
wtorek, 14 marca 2017
Jak dobrze wstać...
Mój dzień rozpoczął się dziś bardzo, bardzo wcześnie:-) Z wyboru.
Wstałam sporo przed budzikiem, wypoczęta i radosna. Odbyłam swoje poranne rytuały i swoje kroki skierowałam do kuchni. Zajęłam się najpierw pieczeniem szarlotki:-) To jedno z moich ulubionych ciast. Ze świeżych jabłek na kruchym cieście, z cynamonem. Szybko i zawsze smacznie! Dziś znów spodziewamy się z Anią miłych gości:-)
poniedziałek, 13 marca 2017
Cienie, filiżanka w kwiatki i myśli o przemianie
niedziela, 12 marca 2017
Słońce w pochmurny dzień
Perełka nad perełki trafiła dziś w moje ręce:-) Piękny, biały, starutki, porcelanowy, ciężki, w dobrym stanie dzbanek KPM:-)
Dla mnie cudo. I kilka jeszcze wspaniałych staroci powróciło
ze mną. Bo to przecież starociowa niedziela:-)
I choć pogoda mało wiosenna, w moim sercu świeci słońce🌞
sobota, 11 marca 2017
Miło i pachnąco.
i hiacyntów w powietrzu. W tle cichutko gra muzyczka, moje ulubione Chilli Zet Covers. Błogo, cicho, miło i pachnąco:-)
piątek, 10 marca 2017
Trochę słońca
Z podekscytowaniem wypatruję wszystkich kiełków wyłaniających się
z ziemi, listeczków wszelakich i pąków,
które na drzewach i krzewach dostrzec już można:-)
Tak jak powracam często zimą do letnich numerów ulubionych moich magazynów, tak też i do zdjęć lubię czasem pozaglądać,
tych nasyconych kwiatami i zielenią, słońcem i latem po prostu:-)
czwartek, 9 marca 2017
Jak dobrze wyjść z domu
Jak dobrze wyjść do ludzi:-) Do tej pory odnajdowałam wszystko,
co wprawiało mnie w dobry nastrój w swoich starociach,
w ogarnianiu, porządkowaniu i dekorowaniu domu, co zresztą bardzo, bardzo lubię.
Ogólnie uwielbiam te wszystkie domowe zajęcia, jednak...
Posmakowałam już czegoś więcej. Wyszłam poza dobrze mi znany
i bezpieczny schemat. W nim realizowałam się poprzez trzymanie pieczy nad ogólnym ładem i porządkiem, miłym nastrojem i estetyką wnętrz.
To mój świat, moje radości i już zawsze tak będzie.
O ile bogatszy jednak jest teraz.
środa, 8 marca 2017
Być kobietą...
wtorek, 7 marca 2017
Len na stołach i nie tylko
niedziela, 5 marca 2017
Leniwie i sielsko
sobota, 4 marca 2017
Starocie bardzo udane
Kolejny, niezwykły, starociowy dzień za mną:-)
Tyle perełek wyszukałam, że aż trudno mi uwierzyć.
Na początek przeurocze mebelki dla lelek.
W garażu czeka już domek zakupiony jakiś czas temu:-)
Będąc małą dziewczynką, nawet nie marzyłam o takich mebelkach i domku.
Chyba nawet nie miałam świadomości,
że można coś tak cudownego mieć:-)
piątek, 3 marca 2017
Z tym co dobre
Każdy poranek pachnie już wiosną:-)
Szybciej wstaje też dzień.
Tyle znów dzieje się dobrego. Jak co dzień, niezmiennie
moje poranki przepełniają mnie dobrą, radosną energią.
W otoczeniu świec, czegoś ciekawego do poczytania czy przeglądania,
z filiżanką kawy najchętniej:-)
Zaraz po nich, z nadzieją patrzę przed siebie, na cały czekający dzień.
czwartek, 2 marca 2017
Wiosennie niech będzie
Sprawiłam już sobie tę przyjemność i `pokopałam` troszkę w ziemi:-) Odnalazłam pierwsze, cudowne, wczesnowiosenne kiełki w moim ogrodzie i kotki wierzbowe tuż za moim płotem:-) Emocje przeżywam nieporównywalne z żadnymi innymi. Odnajdywanie po długiej, męczącej i ostrej dość zimie, pierwszych odznak budzącej się do życia przyrody:-) W sklepach ogrodniczych pojawiły się już bratki i stokrotki.




























