Sporo tych radości codziennych:-))) I nie wiem już, z którymi szczęśliwiej mi. Kiedy pomyślę o poranku wczesnym, wypełnionym rześkim powietrzem, cichym, ale i pełnym ptasich treli, bezsprzecznie to najpiękniejsze chwile spośród calutkiego dnia. Jednak zaraz potem długa lista cudownych przyziemności, które kocham bezgranicznie:-))) Najściślej wiążą się z porządkowaniem gwoli jasności. Odkąd pamiętam, ogarnianie swojej przestrzeni uwielbiałam ponad inne "przyjemności".
▼
niedziela, 18 czerwca 2023
niedziela, 11 czerwca 2023
Szczęśliwa codzienność.
Druga niedziela miesiąca, zatem starocie na Lipowym. Kocham!!! Bo blisko, kameralnie, miło. Zawsze napotykam znajome twarze. I zawsze powracam z jakimś cudnym drobiazgiem:-))) Tak też i dziś było. W promieniach słońca do tego jeszcze:-) Przedmiot, o którym chcę dziś napisać, z innej jednak giełdy staroci:-) To jedna z tych rzeczy, obok których nie sposób przejść mi obojętnie, przy którym serce bije mocniej, oczy rozświetla blask ekscytacji, wyobraźnia zaś podpowiada rozwiązania nie do odrzucenia.
środa, 7 czerwca 2023
Nieplanowanie
~🌼~
Przytrafiają mi się w ostatnim czasie nieplanowane sytuacje, które zaskakują miło w efekcie. Taką oto niespodzianką na ten przykład okazała się być dzisiejsza szarlotka, która ostatecznie szarlotką nie była:-) Z uwagi na wolniejszy nieco dzień, zapragnęłam poczuć woń ciepłego ciasta, z jabłkami właśnie:-) Niewystarczająca ilość jabłek w ilości sztuk trzech, nakłoniła mnie do wykorzystania tego co pod ręką. Z nutą niepewności, ubogaciłam swoje ciasto o truskawki i borówki, bo przecież sezon nareszcie rozpoczął się na te cudowności:-) I ku wielkiemu mojemu zadziwieniu, ciasto powstało wspaniałe. Połączenie przy tym trzech owych owoców, przyniosło smak... śliwki! Przemiłe dla mnie odkrycie:-))) A i prezentuje się radośnie i smacznie...
