sobota, kwietnia 04, 2026

Święto Paschy na Sycylii

                                              

Tym niesamowitym wydarzeniem chciałam podzielić się już dawno. Moment ku temu nastał bardzo sprzyjający:-) W tym świątecznym  czasie można naprawdę poczuć te emocje i głębię tamtejszej religijności. Włoska, a zwłaszcza sycylijska Pasqua łączy niezwykłą atmosferę południa z tradycjami rodzinnymi i żarliwą duchowością religijną. Nigdy i nigdzie nie doświadczyłam tak pełnego przeżywania wiary. Wielkanoc jest tam czasem naprawdę szczególnym. Przeżywa się ją przede wszystkim we wspólnocie.

Brukowanymi uliczkami przemierzają procesje pomiędzy średniowiecznymi kościółkami, okna i balkony dekoruje się kwiatami i pięknymi, haftowanymi materiałami. Mamy to wielkie szczęście, że nasz mały, sycylijski domek stoi na drodze pomiędzy tymi właśnie kościółkami. Zatem co roku tuż przy nim kroczy poruszająca procesja z Jezusem ukrzyżowanym. Krzyż zaś jest tak długi (mierzy 12 metrów), że gdy już uda się go ustawić na pionowo, sięga sporo ponad dachy domów. A to dlatego, by ludzie z bardziej oddalonych dzielnic mieli możliwość zobaczyć Święty Krucyfiks z okien swoich domów. Na samo wspomnienie mam gęsią skórkę:-) Procesji zawsze towarzyszy miejscowa orkiestra, której członkami są mieszkańcy miasteczka. W naszej rozpoznaliśmy np panią ze sklepiku z biszkoptami, swoją drogą przepysznymi:-) Członkowie procesji w odświętnych ubraniach, kroczą w skupieniu i poruszeniu. Pozostali mieszkańcy obserwują wydarzenie z balkonów i progów swoich domów. To niezwykłe widowisko buduje tak poruszającą atmosferę, że nie sposób nie zachwycić się. Obserwowaliśmy ten pochód w milczeniu, w przejęciu i wielkim wzruszeniu. Jeśli ktoś będzie kiedyś miał możliwość znaleźć się w czasie Paschy na Sycylii, warto z całą pewnością wziąć udział w tym niezapomnianym wydarzeniu.

W naszym Castroreale, taka uroczystość ma miejsce również w miesiącu sierpniu pod nazwą Cristo Lungo i jest upamiętnieniem zakończenia epidemii cholery w 1854 roku. Trwa trzy dni.

                     Widok z naszego balkoniku:-)

W








Na koniec kilka ujęć z naszego domku:-)



Wspomniane biszkopty:-)






Często tutaj, na progu~, piję swoją poranną kawkę.
Inny świat:-) Tutaj tak właśnie toczy się życie:-)


~bh~
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 bielhani , Blogger