wtorek, kwietnia 10, 2018

Moja cisza



Cóż może być milszego i bardziej domowego nad poranek wypełniony zapachem wyjętych z pieca ciasteczek, łączącym się z aromatem dopiero co zaparzonej kawki, we wnętrzu odświeżonym i odmienionym, skąpanym w cieniach wschodzącego słońca...?:-) Przez uchylone zaś delikatnie okno, do nozdrzy dociera świeże, wczesnoporanne powietrze... W tle... cisza. Moja cisza:-) Nowo powstały dom z naprzeciwka przesłania mi je zupełnie. Bardzo mi tego szkoda. Dostrzegam czasem jego odbicie w jednym z okien domu po drugiej stronie ulicy. Czasem, bo zazwyczaj o tej porze zasłonięte są jeszcze rolety. Mam jednak świadomość, że ono jest:-) Choć niewidoczne dla moich oczu... Przypomina się od razu Lisek, który wypowiada do Małego Księcia te kilka, zapadających w serce słów... Choć w ciut innym kontekście przecież. "Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu..." Serce zatem wie, że tuż nad horyzontem, budzi się nowy, piękny dzień:-)

poniedziałek, kwietnia 09, 2018

Poranny impuls



Dziś czuję się jak wędrowiec, który po latach całych tułaczki i poszukiwań, odnajduje swoje miejsce na ziemi... W Białą Niedzielę udałam się na mszę do Starego Bartłomieja. I już wiem, że to moje miejsce. Pragnęłam takiego Kościoła. Pragnęłam takiego przekazu. Kościółek maleńki, klimatyczny, otoczony kamiennym murem, sprawiający wrażenia budowli warownej. Przestąpiwszy jego próg, zaniemówiłam. Sklepienia, łuki, nieprzesadzony wystrój, drewniana, przepiękna balustrada balkonu, ławki, stropy drewniane, lampy sufitowe, trzyskrzydłowy, zdobny ołtarz główny z wizerunkiem Matki Bożej, malowidła ścienne, barokowy klimat, dosłownie wszystko przemówiło do mnie w estetycznym sensie, poruszyło moją wrażliwość i wyczulenie na piękno. Kiedy rozbrzmiały, a raczej kiedy dał się słyszeć subtelny, miły, kojący, anielski powiedziałabym dźwięk organ, poczułam wzruszenie i wdzięczność. Czekałam już tylko na kazanie. I za nie również jestem całym sercem wdzięczna. To taki przekaz, który ubogaca, uczy, rozjaśnia myśli, wypełnia serce spokojem, a nade wszystko przybliża do Boga... Nie sposób mi opisać stanu mojej duszy i poruszenia. Mogę jedynie zachęcić, by choć raz, każdy kto może, przeżył w tym niezwykłym, trzynastowiecznym kościółku mszę świętą. Tylko jedna odprawiana jest w niedzielę. Wyszłam z poczuciem przynależenia do wspólnoty, z sercem pełnym spokoju. W Starym Bartłomieju odnalazłam schronienie dla swojej duszy, ukojenie dla skołatanych myśli. Poczułam się przytulona i przyjęta... 

sobota, kwietnia 07, 2018

Kilka perełek


To niemal jak w filmie... Zamyślić się tak, by minąć swój zjazd i dojechać hen aż nad jezioro...:-) To mój wczorajszy powrót do domu ze starociowej giełdy:-) I poczucie znów, że to nie przypadek.  Pobyłam troszkę pośród drzew pełnych pąków, dzikich kaczek i wody. Powrót zatem nieco dłuższy, o godzinkę zaledwie, ale z jakże lekkim i radosnym sercem:-)

środa, kwietnia 04, 2018

Taraswowo

 

Czasem czuję się tak, jakby Ktoś, gdzieś tam z góry, prowadził mnie za rękę... Jakby kierował moimi krokami. W tym dosłownym tym razem znaczeniu:-) Bo jeśli coś podpowiada mi, by inaczej niż zwykle, zamiast do pracowni, pójść najpierw na spacer, a potem... odwiedzić miejsce, w którym nie byłam już wiele lat, po czym wewnątrz zawracam ze schodków, by wejść w przeciwną alejkę... Na niej zaś spotykam Kogoś od serca, Kogo nie widziałam od bardzo dawna... Kobietę Niezwykłą, bliską memu sercu. Takie chwile poruszają każdy zakamarek duszy. Przywołują wspomnienia. Pobudzają myśli... Dodają otuchy i nade wszystko cieszą ogromnie:-) W dodatku ta cudowna jeszcze aura:-) W takie dni powraca wiara, że wszystko musi się udać i pewność, że wszystko warto!

niedziela, kwietnia 01, 2018

Radosnego Alleluja!



Po Wielkiej Nocy nastał Wielki Dzień. Jezus Zmartwychwstał! 
W środku nocy dokonało się, nadprzyrodzone, niezwykłe... 
Obiecany Mesjasz otworzył dla nas na oścież drzwi do nowego życia. 
Przez swoją mękę, śmierć i zmartwychwstanie, 
dokonał naszego zbawienia, 
nadał sens życiu i śmierci, dał wyraz swojej Prawdziwej Boskości. 
I jak zawsze w ciszy, niepozornie, dokonało się Zwycięstwo, 
niosące wolność i dające nadzieję... 
Wesołego Alleluja wszystkim!:-)
Copyright © 2014 bielhani , Blogger