Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tradycje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tradycje. Pokaż wszystkie posty

niedziela, kwietnia 21, 2019

Radośnie, cicho...


Wielkanocny poranek... Spokojny, słoneczny, zadumany,
wypełniający serce radością i wdzięcznością:-)

wtorek, grudnia 25, 2018

Świątecznie...


Świąteczny poranek... Cichy, powolny, radosny:-) Zebrałam do jednego wora wszystkie kokardki, świąteczne pudła i pudełeczka po prezentach. Po kuchennym zamieszaniu też ani śladu. Wszystko ułożone już gdzie trzeba. Naczynia w kredensie, jedzonko w lodówce i w garażu z braku miejsca:-) To dla mnie zawsze ten moment, kiedy sama mogę się zatrzymać i przeżyć ten niezwykły czas. Tak po swojemu. W zamyśleniu, z lekkim sercem. A sceneria taka bajeczna:-) Za oknem bielutko. Tak jak kiedyś, w dzieciństwie... 

czwartek, marca 29, 2018

Wielki Czwartek


W pierwotnym chrześcijaństwie, trzy dni przed Wielkanocą, w Wielki Czwartek, odprawiano trzy msze: dla poświęcenia olejów, dla ludu i dla grzeszników. Był to dzień publicznego pojednania z pokutnikami.
Podczas mszy świętej grzechy odpuszczał grzesznikom w imieniu biskupa diakon. Pokutnicy klęczeli w przedsionku kościoła. Oczekiwali, aż duchowny sprawujący mszę św. zaprosi ich do ołtarza. Wówczas na znak odpuszczenia grzechów nakładano na nich białą szatę. Zwyczaj ten przejawiał się później w kultywowaniu rytualnego obmywania wodą na znak oczyszczenia z grzechów. Przyjęto też, że każdy tego dnia powinien wykąpać się w rzece, by czystym przystąpić do świąt. Był to również ostatni  dzień porządkowania domostw po zimie. W tym dniu na wsiach obijano chałupy leszczynowymi kijami, by odgonić diabła. Po mszy zaś urządzano huczne kolacje w nawiązaniu do Ostatniej Wieczerzy:-) Współcześnie, kult wody i obmywania praktykuje się podczas Wieczornej Mszy Wieczerzy Pańskiej, obmywając stopy dwunastu duchownym lub ubogim mężczyznom. Na wspomnienie Ostatniej Wieczerzy, podczas której Jezus obmył stopy swoim uczniom. W pierwszym dniu Triduum Paschalnego cichną dzwony, zamiast nich zaś rozbrzmiewają kołatki. Na znak jakby postu dla uszu. Dzwony usłyszymy w Niedzielę Zmartwychwstania, jako symbol zwycięstwa Chrystusa nad śmiercią:-)

wtorek, lutego 13, 2018

Kilka moich dziś radości



"Nie można kochać tych, których się boimy" 
                               Lew Tołstoj
Kilka tych słów m.in. zapamiętałam z niedzielnego kazania w parafii św. Bartłomieja przy ulicy Bernardyńskiej w moim mieście. Do tej parafii, choć nie moja, kieruję swoje kroki z czystego wyboru serca. Tam... przemawia do mnie wszystko. To ponad stuletnia budowla w stylu neogotyckim na planie krzyża łacińskiego, zapierająca dech w piersiach. Zachwyca mnie w niej wszystko. Na początek żyrandole. Nie mogę się na nie napatrzeć. Cudowna symetria we wszystkim. Jednak to co sprawia, że wracam, to osoby odprawiające msze, a właściwie to, co przekazują i w jaki sposób. Tam nie dłuży się czas. Nie rozmyślam, co zrobię dziś na drugie danie, ani nawet nie rozglądam się dookoła. W zasłuchaniu i skupieniu, przeżywam tę chwilkę z Jezusem. I żałuję, że tak szybko mija... Niedaleko mieści się ten pierwszy, XIII wieczny kościółek św Bartłomieja. Wciąż odbywają się w nim msze święte:-) A takie, jak powyższe, myśli, zapadają w serce, niosą refleksje i skłaniają do przemyśleń... Kiedy na co dzień, jesteśmy blisko ludzi, których się boimy, to nie tylko nie sposób kochać ich, ale też przy nich, boimy się kochać samych siebie... 
Takie słowa poruszają. Przeżywa się je jeszcze długo potem. 

niedziela, grudnia 03, 2017

Mój sen

  
Zdarzają się takie momenty, po których z wielkim wysiłkiem powraca się... do rzeczywistości. Moim snem, z którego nie chcę się budzić, 
jest `spotkanie` z Panem Michałem Bajorem. Artystą największego dla mnie formatu... Wielkim, choć skromnym. Który... `opowiada` swoje piosenki. Każda z nich jest oddzielną historią. Opatrzona wstępem, obrazuje przesłanie i okoliczności, w jakich powstała... To bezcenne, móc usłyszeć o tych kilku momentach, które zdarzyły się w życiu, tym artystycznym, Pana Michała i emocjach, które zrodziły... Dane nam było uczestniczyć w najpiękniejszej uczcie dla zmysłów, dla duszy, dla serca... Po raz pierwszy nie potrafiłam po prostu wyjść z koncertu. Poczułam więź... I już za moment tęsknotę. Na koniec... pustkę i żal... Bo oto nastał koniec, a ja nie nasyciłam się, wciąż było mi mało... Pan Michał złożył swój autograf na płycie, którą zakupiłam po recitalu, właściwie to kupiłam trzy:-) I to był ten moment, kiedy mogłam podejść bliżej, wykrztusiłam zaledwie dwa słowa:-) Zważywszy, że bliska byłam omdlenia, to i tak sukces:-) To był piękny, niezapomniany wieczór!

wtorek, października 31, 2017

Mam gdzie wracać :-)


Nie posiadam się z radości:-) Zakupiłam stary szezlong za bardzo przyzwoite pieniądze:-) Już szykuję len na tapicerkę. Drewniane elementy w śmietankowym odcieniu... Troszkę jeszcze farby po zegarze pozostało... Achhh:-) 
A dziś już odpoczywam, przy mojej popołudniowej yerbie, świecach, kwiatach i gazetkach:-) Odwiedziłam groby moich bliskich, udekorowałam je pięknie białymi, barankowymi hryzantemami, zapaliłam świece i odszukałam w sercu i wspomnieniach kilka obrazów i myśli... Bo przecież Oni wciąż są, żyją, we wszystkim, co przywołuje ich kochane Osoby w naszej pamięci... Przy tym smutek i żal przeradza się w nadzieję i swego rodzaju radość... Bo ich udziałem jest już inny, dobry świat...

środa, czerwca 21, 2017

Noc Kupały


Święto miłości, radości, urodzaju i płodności... Sobótka czy też inaczej Noc Kupały:-) Najkrótsza noc w roku, przypada na 21/22 czerwca:-) A już lada dzień Noc Świętojańska:-) Cudowny czas... Dziś już prawdziwie nie świętuje się momentu przesilenia słońca czy też Wigilii św. Jana. Wśród ludów słowiańskich w bardzo zbliżony sposób odbywały się obchody najkrótszej nocy w roku. Było to święto wody, ognia, słońca i księżyca... Miałabym ochotę przenieść się na tę jedną noc do czasów, kiedy to rozpalano ogniska, do których rzucano uzbierane uprzednio zioła, bylicę i kwiaty. Ponad nimi przeskakiwali młodzieńcy wierząc, że dym z takiego ogniska posiada moc oczyszczającą i chroni przed złymi urokami i chorobami.

wtorek, kwietnia 18, 2017

Lany Poniedziałek


Wielkanocny Poniedziałek tak pięknie się budzi. Niebo przeplecione kolorami, śpiew ptaków, rześkie powietrze... Słucham płyty, którą zakupiłam w Wielki Czwartek wraz z kilkoma innymi, miłymi bardzo drobiazgami. Anna Maria Jopek `Minione`. Trafiona w stu procentach:-) Klimat starych, miłosnych piosenek w tak pięknej interpretacji.

niedziela, kwietnia 16, 2017

I nastała Wielkanocna Niedziela!:-)


W radosnym nastroju, świętujemy zwycięstwo Jezusa nad śmiercią. Uroczyste śniadanie w odświętnej, wzniosłej oprawie. Na stole biały barszcz, od którego moje dzieci wolą tradycyjny żurek, zatem u mnie i jedno i drugie:-) Różnica subtelna, tkwi w zakwasie (jeden na mące żytnej, drugi na pszennej), jednak one to wyczuwają:-) Poza tym jajka, chrzan, nowalijki, świeże bułeczki i święconka. Również kilka plasterków wędlinki, choć dla mnie mogłoby jej nie być. Honorowe  miejsce wśród ciast zajmuje u mnie mazurek. Ten na kruchym spodzie, z chałwową masą. Wszystko w otoczeniu świeżych kwiatów, z białą porcelaną i szklaneczkami z lilijkami, które wyjmuję jedynie na szczególne okazje. To też moment, kiedy pragnę założyć jedną ze swoich sukienek. Na co dzień nie mam do tego głowy, zazwyczaj są getry i coś wygodnego. Jest czas i chęć by ułożyć inaczej niż zwykle włosy, by również innych domowników ujrzeć w takich odświętnych ubraniach. Wszystko po to, by podkreślić doniosłość tej wyjątkowej chwili:-)

sobota, kwietnia 15, 2017

Radosnego Alleluja!


Siedzę sobie w mojej białej kuchni, jeszcze bielszej przez odświeżony wczoraj stół i chłonę ten cichy czas. Zerkam dookoła... Za oknem cała rodzina szpaczków wydziobuje ziarenka z domku dla ptaszków. Lawenda znów jakby wyższa, kilka tulipanków w domu rozbiło swe cudowne łebki. Pachnie rzeżucha. Niebo za oknem zasnute znów chmurami, ale już wiem, że to niczego nie przesądza. Dziś przedostatni dzień Wielkiego Tygodnia. Wszystko czeka... Na Zmartwychwstanie Jezusa. Jest jakby ciszej, spokojniej i dziś... smutno. Próbuję czytać, ale myśli błądzą gdzieś indziej. A może książka zwyczajnie nie ta. Z entuzjazmem zakupiona.

piątek, kwietnia 14, 2017

Pamiątka zwycięstwa z przyziemnymi kilkoma sprawami


Wielki Piątek, drugi dzień Triduum Paschalnego. Wspomnienie śmierci Jezusa Chrystusa, jednak w kontekście zwycięstwa. Jezus umarł, by zmartwychwstać! Ze wspomnieniem tych doniosłych wydarzeń w sercu, zamknęłam na dziś wszelkie już działania dekoracyjno-porządkowo-zakupowe. Popołudnie pragnę spędzić w ciszy, w zamyśleniu, z refleksją w sercu nad tym wyjątkowym, wielkanocnym czasem. Miłemu nastrojowi sprzyja bardzo aura na zewnątrz. Cienie znów tańczą, słońce opromienia wszystko, a to zupełnie niespodziewanie, inaczej niż wskazywały prognozy. I cudownie:-) To właśnie przyczyniło się chyba znacznie do mojej dzisiaj wzmożonej aktywności od samiutkiego ranka. Planując dzisiejsze czynności, nie przypuszczałam, że tyle uda mi się z nich zrealizować.

poniedziałek, kwietnia 10, 2017

Najważniejsza z kobiet


Wczorajszy dzień przeżyłam w cichym zamyśleniu. I z każdym kolejnym, nadchodzącym w tym szczególnym tygodniu dniem, pragnę znaleźć się bliżej wydarzeń sprzed dziewiętnastu wieków. Najpierw pragnę powrócić do momentu narodzin Jezusa, choć to nie do końca ten czas, przeżyć pełna współodczuwania i smutku Jego mękę i śmierć, a zaraz potem wypełnić serce radością ze Zmartwychwstania i zwycięstwa Jezusa nad śmiercią. Chrystus Królem, Chrystus Panem... rozbrzmiewa w mojej piersi.

niedziela, kwietnia 09, 2017

Kwietna, Wierzbna, Palmowa


Niedzielny poranek, podobny do innych, bo leniwy i cichy, 
jednak bardziej niż inne doniosły i radosny.
Wiązanka z bukszpanu, gałązek borówki i wierzby, kilku tulipanów i jedynego narcyza, który zakwitł w moim ogrodzie, czeka już
jako symbol odradzającego się życia, na poświęcenie na dzisiejszej mszy świętej. Zgodnie z wierzeniami ludowymi, poświęcona palemka chroni dom 
i jego mieszkańców. 
Dzisiejszy dzień rozpoczyna okres duchowego przygotowania 
do Świąt Wielkiej Nocy.
To czas przemyśleń, uspokojenia myśli, zatrzymania się i skupienia,
wejrzenia na mękę Chrystusa i przeżycia jej z otwartym sercem,
a w nim i radość się rodzi i smutek, na zmianę.

wtorek, kwietnia 04, 2017

W wielkanocnym nastroju


Po zimnym dość i pochmurnym poniedziałku, dzisiejszy dzień zapowiada się bardzo pogodnie. 
Święta Wielkanocne tuż tuż:-) Dziś troszkę o nich. To najstarsze i najważniejsze święta chrześcijańskie. Stanowią pamiątkę męki, śmierci i zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. Poprzedzone są Wielkim Tygodniem. Trzy ostatnie doby (Wielki Czwartek - wieczór, Wielki Piątek i Wielka Sobota), stanowią Triduum Paschalne. 
W Niedzielę Wielkanocną, która rozpoczyna się już w sobotę po zachodzie słońca, świętujemy zwycięstwo Jezusa nad grzechem i śmiercią. Wielki Tydzień, czyli czas wyciszenia i skupienia, wewnętrznego przygotowania do przeżywania męki i zmartwychwstania Jezusa, rozpoczyna Niedziela Palmowa. Obchodzona w Polsce już od czasów średniowiecza. Każdy z nas przynosi w tym dniu do kościoła swoją palemkę, będącą symbolem odradzającego się życia, która uroczyście zostanie poświęcona podczas mszy świętej. W tym też dniu, od roku 1986 obchodzony jest Światowy Dzień Młodzieży. Wczesnośredniowieczną tradycję stanowi również święcenie pokarmów w Wielką Sobotę, tzw święconka. W koszyczku nie powinno zabraknąć jaj (symbol nowego życia), baranka z cukru lub 
z ciasta (symbol zmartwychwstania Jezusa Chrystusa), 
chleba, wędliny, soli, pieprzu i chrzanu.

czwartek, lutego 23, 2017

Najsłodszy dzień roku


Dziś ostatni czwartek przed Wielkim Postem. Zgodnie ze starodawnym zwyczajem, oddajmy się dziś niekontrolowanej najlepiej, albo tylko troszeczkę, słodkiej rozpuście:-) Sama sprawiam sobie przyjemność zjedzenia pączka sporadycznie. Jeśli jednak już decyduję się na ten miły gest, celebruję każdy kęs. Dziś pozwoliłam sobie bez wyrzutów wszelakich na tę przyjemność. W starożytności, bo aż tam sięga tradycja obchodzenia tłustego czwartku, w tym dniu żegnano uroczyście zimę, a witano wiosnę. Owo świętowanie  przejawiało się jedzeniem tłustych potraw, głównie tłustego mięsa i popijaniem ich winem.

sobota, stycznia 28, 2017

W zimowym wciąż jednak zachwycie


Dziś patrząc za okno zapragnęłam tarasu bez śniegu, trawy zielonej 
i miłego, ciepłego podmuchu wiatru na policzku.
Póki co nie zanosi się:-) Zima pewna swej mocy, wciąż króluje 
w najlepsze. I nie można jej niczego zarzucić. Jest taka jaka być powinna:-) Mroźna, biała i sucha. I wciąż nie narusza wyznaczonego dla niej czasu.

piątek, grudnia 09, 2016

Święta 100 lat temu


Zanim w dniu Wigilii w domu pojawiła się choinka, w kącie izby stawiano snopek zboża. Jest ono symbolem Betlejem, "domu chleba". Dekorowano go ozdobami wykonanymi z opłatka, będącego nieodłącznym symbolem Świąt Bożego Narodzenia. Opłatek jest symbolem miłości, pojednania, przyjaźni i pokoju. Uczy, że nawet ostatnim kawałkiem chleba należy podzielić się z bliźnimi. Opłatkowe ozdoby nazywano światami. Wycinano z opłatków białych i kolorowych różne kształty, po czym sklejano je śliną. Tworzyły w ten sposób piękne, lekkie kompozycje. Zawieszano je również na belkach stropowych.
Copyright © 2014 bielhani , Blogger