Tym niesamowitym wydarzeniem chciałam podzielić się już dawno. Moment ku temu nastał bardzo sprzyjający:-) W tym świątecznym czasie można naprawdę poczuć te emocje i głębię tamtejszej religijności. Włoska, a zwłaszcza sycylijska Pasqua łączy niezwykłą atmosferę południa z tradycjami rodzinnymi i żarliwą duchowością religijną. Nigdy i nigdzie nie doświadczyłam tak pełnego przeżywania wiary. Wielkanoc jest tam czasem naprawdę szczególnym. Przeżywa się ją przede wszystkim we wspólnocie.
sobota, kwietnia 04, 2026
niedziela, stycznia 18, 2026
Z miłości do tego, co minione.
Zainspirowana pewną refleksją, pragnę podzielić się kilkoma myślami. Dotyczą poniekąd upływającego czasu, a ściślej tego, co przynosi dla mojej głowy i duszy to przemijanie. A to we współistnieniu z wielką moją miłością do wszystkiego, co minione..
wtorek, września 05, 2023
Samo dobro!
Impulsy takie, co to w jednej chwilce wyobraźnię poruszają i odmienić przestrzeń całą każą, tak by znów na nowo piękno wszystkiego móc odkrywać. Najcenniejsze są. Nastrajają serce moje i duszę najmilej! Taką to przemianę w przestrzeni kuchenno-salonowej wieczór mój wczorajszy przyniósł. I kiedy już wszystko na nowo ułożone, przemienione, szczęśliwość wypełnia mnie całą. I niczego mi, prócz zdrowia, nie potrzeba:-))) Tylko móc pośród tych staruszków moich przebywać. Tworzyć nimi przestrzeń miłą. I co rusz zerkać z uśmiechem i zachwytem, wdzięczności pełna za to wszystko.
poniedziałek, lipca 24, 2023
Niewiele potrzeba:-)
Zadziwiające, jak bardzo uzależniłam się od przeświadczenia, że jeśli coś jest mi potrzebne do życia, ktoś musi to wyprodukować, bym potem mogła zakupić to w jednym ze sklepów. Na przestrzeni ostatnich lat zdejmuję z siebie krok po kroczku sidła tego jakże nieprawdziwego wyobrażenia. Jakoś automatycznie uzupełniałam zapasy domowej spiżarni i te kosmetyczne, zakupując wszystko na zewnątrz. I oto szczęśliwie przebudziłam się:-)
niedziela, lipca 16, 2023
Wspominam...
niedziela, czerwca 18, 2023
Przyziemności cudowne.
niedziela, czerwca 11, 2023
Szczęśliwa codzienność.
środa, czerwca 07, 2023
Nieplanowanie
wtorek, maja 23, 2023
Miłe momenty.
piątek, grudnia 30, 2022
Szczęśliwego Nowego Roku:-)
Przedostatni dzień roku oto. Otrzymałam od życia przymusowych kilka dni odpoczynku, niewychodzenia z domu. Samopoczucie powraca do miłej normy, kaszel ustał właściwie zupełnie już. Na powrót doceniam znów dobrą codzienność. W powracającym zdrowiu, z odbudowującym się zasobem siły i dobrej energii. Jak dobrze znów poczuć się zdrowo. Kiedy nic nie dolega.
czwartek, września 22, 2022
To, co kocham:-)
poniedziałek, kwietnia 18, 2022
Kocham jutro:-)
poniedziałek, lutego 28, 2022
Wysyłam miłość:-)
Poranek... Pełen słońca:-) Rześki. Szadź za oknem. W sercu myśli dziś tak różne i emocje. Pragnęłam tych promieni. I są oto:-) Ogrzewają ziemię i utulają. Próbuję cieszyć się nimi:-) I po prostu radzić sobie tak jak umiem... Zamykam oczy i widzę dobry świat, pełen miłości do ludzi i zwierząt. Bez lęku. Taką intencję wysyłam. Podczas porannej medytacji. Wysyłam miłość i dobro. Słucham mantr. Zapalam wieczorem świeczuszkę w oknie za każdą istotę, która doznaje niesprawiedliwości i cierpienia. Pielęgnujmy w sercu miłość i pokój i wysyłajmy je światu...
niedziela, lutego 20, 2022
To co najcenniejsze
czwartek, grudnia 30, 2021
Poświątecznie
czwartek, października 21, 2021
Karmię swoją duszę...
wtorek, lipca 27, 2021
Kiedy umysł podpowiada to wszystko, co dyktuje serce…
poniedziałek, lipca 12, 2021
Duszy potrzeba piękna
"Sztuka prostoty" Dominique Loreau.
Poniedziałkowy mój poranek. W starej filiżance ciepła woda z witaminką C. Popijam ją na przemian z wodą z imbirkiem albo też z mielonym lnem. Okno tuż obok rozwarte na oścież. Oddycham rześkim, wilgotnym po nocy powietrzem. Tli się Palo Santo. Czytam. Dziś zajrzałam znów do książki, która w realny sposób wpływa na moje życie. Zmienia moje myśli. Postrzeganie. Uspakaja. Pomaga też dostrzec to, co instynktownie od dawna już czułam...
czwartek, czerwca 17, 2021
Mój wyśniony scenariusz
Pachnie zaparzony dopiero co rumianek. Tuż przy nim ostatni już skraweczek babki z wczoraj na starociowym talerzyku:-) Okna rozwarte na oścież, tak by obraz z zewnątrz przenikał do pracowni... Słońce, świergot miły, widok wszechobecnych bluszczy spowijających pnie starych drzew... Raz na czas jakiś dają się słyszeć zapowiedzi o nadjeżdżających pociągach. Lubię wsłuchiwać się w odgłosy dworca kolejowego:-) Wszystko to tworzy niezwykłą, baśniową scenerię tutaj. Jestem szczęśliwa:-))) Mam swoje miejsce. Prawdziwe i wyjątkowe.







