poniedziałek, grudnia 05, 2016

Miły poniedziałek


Trochę bieli, kilka świątecznych akcentów i moje nowe/stare nabytki... Piątkowo-sobotnie starociowe zakupy, te dziergane, zdążyły już wyschnąć i pachnące i czyściutkie czekają... A ja ten moment lubię najbardziej. Znów coś pozmieniam, coś nowego się zadzieje. Biorę się za sprzątanie jak co dzień, jednak z większą niż zazwyczaj werwą. Narzutę zarzucę na fotelu bujanym, obrus ozdobi kuchenny stół. Porcelanowe moje perełki to tu, to tam stoją już i cieszą bardzo. A czeka jeszcze ławeczka na odnowienie, niecki na umycie(bo dwie zakupiłam również). Szyszki modrzewiowe też czekają,

niedziela, grudnia 04, 2016

O sobie


Bywają dni, kiedy uświadamiam sobie, że mogłam zrobić coś lepiej, że niedostatecznie poświęciłam siebie i swój czas, by z dumą spojrzeć wstecz na niektóre wydarzenia... To poczucie niedoskonałości oczywiście porusza sumienie, rodzi wyrzuty, że nie stanęło się na wysokości zadania. Cóż, bywam niedoskonałą matką, zmęczoną gospodynią domową, mało wyrozumiałą żoną... Myślę tylko czasem sobie, kryjąc nadzieję w sercu, że... czasem, zwyczajnie mam do tego prawo. I dziś właśnie przyzwalam sobie na tę niedoskonałość. A i dążę do tego, by móc ją sobie wybaczyć i pogodzić się z nią... Wiem też, że nie należy się bać, by mówić o swoich emocjach i uczuciach.

sobota, grudnia 03, 2016

Minimalistycznie


Lubię odnajdywać we wnętrzach elementy i dekoracje przeróżne, które wypełniają je, nadają klimat i je zdobią. Czasem mam ochotę by było ich więcej, innego dnia chowam niektóre, bo jest mi ich za dużo.
Żyję nimi i nie wyobrażam sobie, by miało ich zabraknąć. Czasem jednak, patrząc na wnętrza urządzone minimalistycznie, odpoczywam...

piątek, grudnia 02, 2016

Mój czas


Wietrznie bardzo i mokro. Po białym, puszystym puchu właściwie ani śladu. Za to w butach chlupała woda już po chwili... No i zimno dość. Tak mniej więcej w kwestii meteorologicznej przedstawiał się mój dzisiejszy starociowy poranek. Wystawców mniej niż zwykle, jednak dla mnie to piękny czas, mój tylko:-) W otoczeniu tego co kocham, czyli wszystkiego co stare. A było na co popatrzeć. 

czwartek, grudnia 01, 2016

Pada śnieg


I nastał pierwszy dzień grudnia:-) Za oknem pięknie biało. Pełna zachwytu wpatruję się w ten biały świat z filiżanką porannej kawy.
Zawsze jakoś myślę sobie w takich momentach, jakie to szczęście móc cieszyć się takim widokiem z perspektywy cieplutkiego domku, 
z pyszną kawką... Myślę o tych, którym nie jest to dane. Szczególnie 
w czasie okołoświątecznym, żal rodzi się gdzieś tam w sercu, że tak urządzony jest ten świat. Nie każdemu się udaje. Nie dla wszystkich jest taki, jakiego by pragnęli... W tym czysto fizycznym znaczeniu.
Wśród przygotowań zatem tych związanych z porządkowaniem, dekorowaniem, gotowaniem, skupiając się też na sobie, na swoim wnętrzu, rozejrzyjmy się dookoła. Może tuz obok ktoś zwyczajnie potrzebuje pomocy. Dzielmy się z innymi...
Copyright © 2014 bielhani , Blogger