niedziela, marca 17, 2019

Moje chwilki



Na takie poranki czekam... By zdążyć, zanim wstanie słońce:-) By móc powitać dzień pośród natury. Puste ulice. Świat śpi. Świat ludzi... Bo las żyje już, a ja mogę poczuć to życie. Od najpikęniejszej strony. Poczuć i usłyszeć. Starszy pan jadący na rowerze przesyła subtelny uśmiech. Odwzajemniam. I jeszcze milej mi biec przed siebie:-) Dostrzegam wyłaniającą się w oddali złocistą kulę:-) Przystaję... I to moment, który chłonę najmocniej, który zapisuję w sercu. Nie umiem oderwać wzroku. Zastygam w bezruchu. Pomimo chłodu, który zaczynam odczuwać. Mój pierwszy dziś cud:-) Pozwoliłam, by wypełnił mnie całą. Wiem, że przyniesie energię i radość na całe dziś. Niezależnie od spraw na zewnątrz...

piątek, marca 15, 2019

W miętowej tonacji


Dzisiejszy dzień upłynął nam w miętowym nastroju:-)

niedziela, marca 10, 2019

Inaczej



Przegapiłam dziś wschodzące słońce. 
Być może dlatego, iż hulający w nocy wiatr zaburzył mój sen.
Czasem jednak lubię tę odmianę:-)
Pozostawiłam odsłonięte okna,
toteż powitało mnie świecące wyraźnie słońce wysoko na niebie:-)
Poczułam, że będzie to znów mój dzień:-)
Wczorajszy taki był, aż do ostatnich myśli przed snem...
Bosa przeszłam do kuchni, by zaparzyć wodę z imbirem.
I wdzięczna za ten poranek, 
pobyłam przy moim oknie, zapatrzona w to, co na zewnątrz.
Biła dziś stamtąd jakaś jasność i świeżość.
Zawsze takie mam odczucie po silnych wiatrach.
Powietrze i świat inaczej pachnie.
Chwilka minęła, zanim niespiesznie przywdziałam coś, 
by już za moment przechadzać się pomiędzy starociowymi stoiskami 
na Lipowym:-) W nozdrzach poczułam rześkie, świeże powietrze.
Uwielbiam! Przymykam oczy i biorę kilka głębokich oddechów:-)
Żyję...

piątek, marca 08, 2019

W szczególnym dniu


Kiedy tak cudownie jaśnieje niebo, a potem słońce wypełnia wszystkie zakamarki domu i pracowni, życie smakuje tak bardzo inaczej. Pełniej po prostu. I chce się wszystko:-) Rośnie apetyt na calutki, nadchodzący dzień:-) Siły jedynie mało jakoś. No ale mam na to swoje sposoby:-) Kilka łyczków kawki i zerkam na swoje punkciki. Co nieco czeka na dziś. Cały dzień czeka. I świat. Życie po prostu:-) Tymczasem umilam sobie moje tu i teraz. Szczególny dziś czas jakby nie było:-) 

niedziela, marca 03, 2019

Wiosna tuż tuż


Pierwszy raz, odkąd pamiętam, pozwoliłam sobie na takie pączkowo-oponkowe szaleństwo:-) I do tego nie miałam najmniejszych wyrzutów sumienia?:-) Oponki serowe polecam bardzo! Wystarczy połączyć 500 g białego sera,  500g mąki pszennej, 4 żółtka, 100g ciemnego cukru, 250ml śmietany kwaśnej, niepełną łyżeczkę sody i łyżkę spirytusu lub octu. I takie oto cudowności powstaną...
Copyright © 2014 bielhani , Blogger