To takie dziwne i trudne uczucie, kiedy z ufnością i wiarą spoglądam w jakimś kierunku i ni stąd ni zowąd dzieje się coś, co burzy tę wiarę. Jest może też tak, że ktoś inny nie zwróciłby nawet uwagi na jakieś zachowanie, ja... cierpię i rozmyślam. To czasem jak przebudzenie z pięknego snu.
środa, stycznia 11, 2017
wtorek, stycznia 10, 2017
Zwykła codzienność
poniedziałek, stycznia 09, 2017
Niespodziewanie cenny czas
sobota, stycznia 07, 2017
Satysfakcja, radość i zmęczenie
piątek, stycznia 06, 2017
Dobry dzień:-)
Byłam, wróciłam i powolutku przestają piec mnie kolana i palce
u stóp, z zimna oczywiście:-) Mróz nie zniechęcił
miłośników staroci, tych sprzedających i poszukiwaczy perełek:-)




