środa, stycznia 09, 2019
Miejmy pasje
piątek, stycznia 04, 2019
Kochana zwyczajność
Minęło kilka dni nowego roku...
Powróciła nieświąteczna codzienność, a zatem taka,
jaką lubię najmocniej.
Pozostało akcentów świątecznych kilka.
Zerkam ostatnim spojrzeniem na moje świąteczne drzewko.
Planowałam w przyszłym tygodniu rozebrać je, ale o dziwo,
jak dotąd nie zrzuciło nawet jednaj igiełki.
Wciąż wygląda świeżutko.
poniedziałek, grudnia 31, 2018
Szczęśliwego...
Ostatni poranek starego roku... Ostatnia w tym roku, poranna kawka. Ostatnie popołudnie w pracowni... Minął świąteczny, magiczny czas. Odbyły się odwiedziny kolędowe (u mnie). Jeszcze kilka dni i rozbiorę swoje świąteczne drzewko. I będzie to ten moment, od którego zacznę odliczać dni do nadejścia wiosny:-) Już teraz czuję się prawie wiosennie. Zamiast śniegu, deszcz. Temperatura zimowej nie przypomina ani trochę. Kiedy zniknie wszystko świąteczne, pokrowce i zasłonki zamienię na świeżutkie, jasne. W słojach pojawiać się zaczną świeże kwiaty... Ależ mi ich brakowało. Ostatni raz w tym roku odwiedziłam giełdę... Powróciłam z różą gałązkową, eukaliptusem i ciemiernikiem:-)
piątek, grudnia 28, 2018
Ruch to zdrowie
wtorek, grudnia 25, 2018
Świątecznie...
Świąteczny poranek... Cichy, powolny, radosny:-) Zebrałam do jednego wora wszystkie kokardki, świąteczne pudła i pudełeczka po prezentach. Po kuchennym zamieszaniu też ani śladu. Wszystko ułożone już gdzie trzeba. Naczynia w kredensie, jedzonko w lodówce i w garażu z braku miejsca:-) To dla mnie zawsze ten moment, kiedy sama mogę się zatrzymać i przeżyć ten niezwykły czas. Tak po swojemu. W zamyśleniu, z lekkim sercem. A sceneria taka bajeczna:-) Za oknem bielutko. Tak jak kiedyś, w dzieciństwie...




