sobota, lipca 30, 2016

Starych półeczek czar

                                       
Póki co naliczyłam u siebie... osiem, takich mniejszych 
i większych... A sporo ścian zachęca jeszcze swoją bielą 
i niewykorzystaną przestrzenią:-) Przywołują wspomnienia 
z rodzinnego domu, z domu dziadków i po prostu są... `domowe`.
Cudownie komponują się w spiżarce, a na nich przetwory z babcinymi serwetkami na wieczkach:-)


Kuchnia z nimi nabiera tego... ciepłego klimatu.

Do tego jeszcze spełniają swoją praktyczną funkcję:-)





... ale głównie chyba jednak estetyczną:-)

Nie może zabraknąć ich w łazienkach.






Doskonale sprawdzą się w przedsionkach, a na nich... klucze np, które wciąż skrywają się przed nami, szczególnie 
w chwilach pośpiechu:-) A i perfumik mamy pod ręką, by przed wyjściem skropić to i owo, tudzież... ulubiony wisiorek:-)


Moją "pracownię" również ubrałam w jedną z nich:-)


To jednak nie koniec... W kolejce na swoje nowe życie czeka jeszcze co najmniej kilka takich. Oto niektóre:








A przede mną kolejna ukochana giełda staroci! 
Już za tydzień:-) Zatem być może, kilka uśmiechających się do mnie półeczek dołączy do tej kolekcji:-)

I tak półeczkowo i cieplutko pozdrawiam w ten sobotni poranek:-) 
A ja popatrzę, która ślicznotka najmilej na mnie zerka, z tych jeszcze nie odnowionych...


~ bh ~










2 komentarze:

  1. Zgadzam się z Tobą w pełni dom z nimi jest o niebo cieplejszy. Powiem Ci szczerze myślałam, że mam ich dużo u siebie:))w zasadzie za dużo.......Czyli ta co jest w drewutni do zrobienia jednak trafi do mnie:)))

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 bielhani , Blogger