sobota, grudnia 31, 2016
Romantycznie i niepraktycznie
czwartek, grudnia 29, 2016
W mojej kuchni i po mojej stronie łóżka
Patrzę na wczorajszy wpis i odczuwam delikatny dyskomfort. Dodałam kolejną etykietę, `modę`. Jest ich już sporo, bo i kulinarna, muzyka i film, ogród i tradycje, porady, myśli i miejsca i oczywiście starocie, dekoracje, inspiracje i wnętrza. Zastanawiam się, czy lepiej, by było przewidywalnie, czy może pozostać tak... spontanicznie? Póki co jest po trosze wszystko:-) Nie mogę powstrzymać się przed wypowiedzeniem tutaj tego, co porusza mnie `tu i teraz`. Bo przecież życie nie ogranicza się jedynie do ochów i achów nad tym co inspiruje i powoduje szybsze bicie serca...
środa, grudnia 28, 2016
W retro nastroju
wtorek, grudnia 27, 2016
Z niczego coś
Kiedy byłam dzieckiem...
Tak właśnie rozpoczęłam dzisiejszy wpis. Takie małe rozważania na temat mijającego czasu pragnęłam zawrzeć. I zatrzymałam się, bo przecież zamysł tego bloga to dekoracje, starocie, wnętrza...
poniedziałek, grudnia 26, 2016
W innej perspektywie
a deszcz, to wciąż w pamięci mam ten jeden moment przed wieczerzą wigilijną, kiedy nieoczekiwanie spadł z nieba i pokrył wszystko białym puszkiem... W świątecznym nastroju, wśród kolęd i świec, rodzą się w sercu przemyślenia. To właśnie taki też czas, by pobyć ze sobą samym, spojrzeć na wszystko inaczej, bez pośpiechu.
niedziela, grudnia 25, 2016
Akcentów kilka...
Dzisiejszy poranek jakże inny od wczorajszego.
Jest... spokojny:-)
W pamięci jeszcze wczorajsze zabieganie, dzień pełen przygotowań
i... wieczerza.
A przed nią niepostrzeżenie biały puszek pobielił wszystko dookoła. Niezwykły, bajkowy scenariusz:-)
Łza zakręciła się w oku...
Dziś akcentów kilka z wczoraj:-)
sobota, grudnia 24, 2016
24 grudnia
Zwykły dzień, sobota jedna z wielu w roku...
A jednak jedyny taki, wyczekany, wyjątkowy.
24 dzień grudnia,
Wigilia Bożego Narodzenia:-)
piątek, grudnia 23, 2016
Intensywny dzień
Dziś 23 dzień grudnia, a właściwie już wieczór. Można by rzec Wigilia Wigilii:-) I miałam nadzieję na szron chociaż, a tutaj deszcz i zimno bardzo. Zatem pogoda mało świąteczna. A czas oczekiwania minął, nawet nie wiadomo kiedy, choć wciąż jeszcze trwa:-). Już jutro zasiądziemy wszyscy do tej jedynej w roku, wyczekiwanej, uroczystej wieczerzy wigilijnej (vigilia/vigilare z łaciny oznacza czuwanie). A wcześniej nakryjemy pięknie stół, założymy coś wyjątkowego. A kiedy na niebie pojawi się pierwsza gwiazdka, symbol Gwiazdy Betlejemskiej,
czwartek, grudnia 22, 2016
Święta tuż tuż
I pachnie już w domu lasem... Moje świąteczne drzewko stanęło przy oknie:-) Na nim koronka, którą zakupiłam niedawno na starociach, zabawki drewniane stare, koronkowe ozdoby, pierniki i suszone pomarańcze. Zielono już na latarniach i półkach.
Święta tuż, tuż:-)
środa, grudnia 21, 2016
Przy jednym stole
Tyle momentów w nich przypomina o tej upragnionej potrzebie bliskości z najważniejszymi dla nas osobami... Tylko wtedy mogą takie być, ciepłe, pełne pokoju i radosnego nastroju, kiedy blisko są Ci, których kochamy. To czas, kiedy z najdalszych zakątków świata przybywamy w to jedno, najważniejsze dla nas miejsce, by być blisko ukochanych, najbliższych naszemu sercu osób. Wtedy cieszy każdy drobiazg, we wszystko co robimy wkładamy całe swoje serce...
wtorek, grudnia 20, 2016
Święta przed domem
Dekorując świątecznie wnętrze domu, lubię bardzo wyjść z tym miłym, świątecznym klimatem na zewnątrz. Ustawić na tarasie kilka lampionów ze świecami, choineczkę małą owiniętą światełkami. Na drzwiach wejściowych wianek na przykład zawiesić, a i wejście do domu zaznaczyć jakoś świątecznie. Od zawsze też urzekały mnie światełka umocowane wzdłuż linii dachu. O tak na przykład:
poniedziałek, grudnia 19, 2016
Let it snow
Dziś miało być o czymś innym. Miały znaleźć się tutaj propozycje przeróżne na udekorowanie choinki. Bo też sporo takich inspiracji znajdujemy w sieci i w magazynach, a i czas już, by o tym pomyśleć. Jednak zawahałam się, bo przecież choinka to coś bardzo... osobistego i wyjątkowego na tyle, że inspiracja wypływa z każdego z nas. Często umieszczamy na niej ozdoby niosące jakieś emocje i wspomnienia lub zwyczajnie poddajemy się nastrojowi i temu, co buduje nasz stan ducha w tej właśnie chwili. Na mojej choince nie będzie dekoracji przywołujących wspomnienia, nie mam też bombek
z dzieciństwa, ani pamiątek żadnych. Moja choinka będzie spokojna, pastelowa, ciepła, domowa... I tak tylko myślę sobie, że...
sobota, grudnia 17, 2016
Tydzień do Wigilii
!7 dzień grudnia. Do Wigilii pozostaje równo tydzień:-)
Kalendarz adwentowy pomniejszył się o wiele już paczuszek, dekoracji przybyło, uporządkowanych, odświeżonych i wyczyszczonych sporo szaf, szafek, podłóg i dodatków wszelakich. Czeka jeszcze co nieco,
rzecz najważniejsza na przykład, czyli choinka:-) Żywa oczywiście!
Moja już jutro zostanie zakupiona, choć zgodnie z tradycją to
w dzień Wigilii powinna stanąć we wnętrzu domu. Chcę nacieszyć się nią, wydłużam w ten sposób moment ten o kilka dni. Uwielbiam,
kiedy taka pachnąca i świeżutka staje w kątku przy oknie:-)
A potem światełka, ozdoby i koronka na sam koniec.
piątek, grudnia 16, 2016
O krok od czerwieni

czwartek, grudnia 15, 2016
Z wizytą na kole podbiegunowym
Czas przedświąteczny skłania do myśli krążących wokół postaci Świętego Mikołaja, również miejsca rzekomego (niestety) pochodzenia tego znanego wszystkim świętego. To stamtąd, wyczekiwany przez małych i dużych Święty Mikołaj przybywa wielkimi saniami zaprzężonymi w renifery, z workami pełnymi prezentów dla grzecznych dzieci (i dorosłych):-) A zatem LAPONIA:-) Miejsce niezwykłe, z dziewiczą przyrodą i śniegiem tak czystym, że po roztopieniu można go wypić. Śnieg leży tam od początku listopada do maja. Temperatura zimą spada nawet do minus czterdziestu stopni. Kraina ta leży na terenie czterech państw: Rosji, Finlandii, Szwecji i Norwegii.
środa, grudnia 14, 2016
Całkiem miło jest...
Przychylam się i potwierdzam. Czasem zupełnie nieoczekiwanie, dzień przynosi coś cennego i miłego. Mnie wczoraj przyniósł niezwykłe miejsce, a to przy okazji zupełnie nie zapowiadającej tak miło spędzonego czasu. Nie mogę o tym nie wspomnieć, bo przecież takie chwile, wewnętrznego poruszenia i zachwytu są tym, czym warto się dzielić:-) Oto ono. Jest sobie ul. Szeroka, w uroczym miasteczku
o nazwie Żory, a tam...
poniedziałek, grudnia 12, 2016
Świątecznie wszędzie
Sklepy zachęcają już swoim świątecznym asortymentem i pięknymi dekoracjami. To niezwykły czas, ten przedświąteczny. Tyle radości daje tworzenie wciąż nowych dekoracji, obserwowanie ich we wnętrzach u innych, również przechadzanie się pomiędzy witrynami sklepów...
niedziela, grudnia 11, 2016
A może anioły z masy solnej?
Po wielu latach powróciłam do nich. Kiedyś robiłam je co roku.
W ilości... imponującej. Wczoraj wyjęłam sól i mąkę i zabrałam się za nie. Anioły z masy solnej. Lubię te proste i w tym przypadku, im mniej elementów, tym lepiej:-) Dla mnie oczywiście. Zajęcie miłe bardzo, można dać upust własnej kreatywności i wyobraźni. W dodatku zaangażować innych członków rodziny:-) Spędzić przy okazji kilka miłych chwil razem. Takie momenty dzieci zapamiętują i wspominają długo. By samemu takie solne aniołki zrobić, potrzebne są jedynie: kubek mąki, kubek soli i 1/2 kubka wody.
sobota, grudnia 10, 2016
W zasięgu ręki
Nienagannie zaścielone łóżko, na nim podusie i narzuty te z nici
i z falbankami, białe. Zapach świeżego powietrza docierającego przez nieznacznie uchylone okno, kwiaty w słojach, ogólny, miły dla oka
i duszy ład i porządek... Do tego te bliskie sercu dodatki i akcenty, zdobiące wnętrze, na które zerkam i cieszę się jak dziecko. W takie poranki, kiedy wokół jeszcze cicho, nikt nigdzie się nie spieszy, przy dźwięku mielonej kawy i muzyki cichutko dobiegającej z kuchennego radyjka, jestem szczęśliwa:-)
piątek, grudnia 09, 2016
Święta 100 lat temu
Zanim w dniu Wigilii w domu pojawiła się choinka, w kącie izby stawiano snopek zboża. Jest ono symbolem Betlejem, "domu chleba". Dekorowano go ozdobami wykonanymi z opłatka, będącego nieodłącznym symbolem Świąt Bożego Narodzenia. Opłatek jest symbolem miłości, pojednania, przyjaźni i pokoju. Uczy, że nawet ostatnim kawałkiem chleba należy podzielić się z bliźnimi. Opłatkowe ozdoby nazywano światami. Wycinano z opłatków białych i kolorowych różne kształty, po czym sklejano je śliną. Tworzyły w ten sposób piękne, lekkie kompozycje. Zawieszano je również na belkach stropowych.
czwartek, grudnia 08, 2016
Świątecznie znów
Pomimo aury niesprzyjającej pracom ogrodowym, u mnie powstały wreszcie skrzynie, w których wiosną posadzę zioła, warzywa i kwiaty. W ilości sztuk trzech:-) Pierwsza to zielnik, druga będzie moim warzywnikiem, trzecia zaś spełni rolę... kwietnika:-) Póki co powróciło kilka ziół
i kwiatów z tych, które już tutaj były. Stewia i oregano zamarzły niestety. Pozostał rozmaryn, tymianek i szałwia. Poza tym truskawki
i jeżówki:-) Teraz mam większe pole do działania:-) Miejsca przybyło, zatem będzie marchewka i rzodkiewka, sałat odmian kilka, koperek, pietruszka, szczypiorek i cebulka. Ziół więcej przeróżnych. Przy moich ukochanych jeżówkach, mam ochotę wysiać kosmosy. Tak by jedna skrzynia, ta skrajna pełna była kolorowych kwiatów:-) Już czekam niecierpliwie na wiosnę:-) Miło będzie popatrzeć, jak pąki wypuszczą niedawno posadzone z tyłu ogrodu buki. Jak lawenda tworzy pachnący dywanik w miejscu, gdzie wcześniej wszystko było i nic.
wtorek, grudnia 06, 2016
Zwycięzca ludzi...
.. to znaczenie imienia, które zna każde dziecko i każdy dorosły.
Św. Mikołaj, biskup z Myry, urodzony w Patarze ok 270 roku (tereny obecnej Turcji, zatem pochodzący nie z Laponii), gorliwy i hojny dla potrzebujących pasterz, otoczony czcią przez wyznawców kościoła katolickiego i prawosławnego. Urodził się w rodzinie chrześcijańskiej. Już jako dziecko wyróżniał się niezwykłą wrażliwością na krzywdę drugiego człowieka i pobożnością. Pochodził z zamożnej rodziny. Kiedy w wyniku epidemii zmarli jego rodzice, dzielił się z innymi swoim majątkiem. Rozdał go i wstąpił do klasztoru. Ludzie pokochali Mikołaja za jego dobroć, pomoc i wsparcie okazywane innym w trudnych momentach. Całe swoje życie służył pomocą innym. To sprawiło, iż został uznany świętym.
Św. Mikołaj, biskup z Myry, urodzony w Patarze ok 270 roku (tereny obecnej Turcji, zatem pochodzący nie z Laponii), gorliwy i hojny dla potrzebujących pasterz, otoczony czcią przez wyznawców kościoła katolickiego i prawosławnego. Urodził się w rodzinie chrześcijańskiej. Już jako dziecko wyróżniał się niezwykłą wrażliwością na krzywdę drugiego człowieka i pobożnością. Pochodził z zamożnej rodziny. Kiedy w wyniku epidemii zmarli jego rodzice, dzielił się z innymi swoim majątkiem. Rozdał go i wstąpił do klasztoru. Ludzie pokochali Mikołaja za jego dobroć, pomoc i wsparcie okazywane innym w trudnych momentach. Całe swoje życie służył pomocą innym. To sprawiło, iż został uznany świętym.
poniedziałek, grudnia 05, 2016
Miły poniedziałek
Trochę bieli, kilka świątecznych akcentów i moje nowe/stare nabytki... Piątkowo-sobotnie starociowe zakupy, te dziergane, zdążyły już wyschnąć i pachnące i czyściutkie czekają... A ja ten moment lubię najbardziej. Znów coś pozmieniam, coś nowego się zadzieje. Biorę się za sprzątanie jak co dzień, jednak z większą niż zazwyczaj werwą. Narzutę zarzucę na fotelu bujanym, obrus ozdobi kuchenny stół. Porcelanowe moje perełki to tu, to tam stoją już i cieszą bardzo. A czeka jeszcze ławeczka na odnowienie, niecki na umycie(bo dwie zakupiłam również). Szyszki modrzewiowe też czekają,
niedziela, grudnia 04, 2016
O sobie
sobota, grudnia 03, 2016
Minimalistycznie
Lubię odnajdywać we wnętrzach elementy i dekoracje przeróżne, które wypełniają je, nadają klimat i je zdobią. Czasem mam ochotę by było ich więcej, innego dnia chowam niektóre, bo jest mi ich za dużo.
Żyję nimi i nie wyobrażam sobie, by miało ich zabraknąć. Czasem jednak, patrząc na wnętrza urządzone minimalistycznie, odpoczywam...
piątek, grudnia 02, 2016
Mój czas
Wietrznie bardzo i mokro. Po białym, puszystym puchu właściwie ani śladu. Za to w butach chlupała woda już po chwili... No i zimno dość. Tak mniej więcej w kwestii meteorologicznej przedstawiał się mój dzisiejszy starociowy poranek. Wystawców mniej niż zwykle, jednak dla mnie to piękny czas, mój tylko:-) W otoczeniu tego co kocham, czyli wszystkiego co stare. A było na co popatrzeć.
czwartek, grudnia 01, 2016
Pada śnieg
I nastał pierwszy dzień grudnia:-) Za oknem pięknie biało. Pełna zachwytu wpatruję się w ten biały świat z filiżanką porannej kawy.
Zawsze jakoś myślę sobie w takich momentach, jakie to szczęście móc cieszyć się takim widokiem z perspektywy cieplutkiego domku,
z pyszną kawką... Myślę o tych, którym nie jest to dane. Szczególnie
w czasie okołoświątecznym, żal rodzi się gdzieś tam w sercu, że tak urządzony jest ten świat. Nie każdemu się udaje. Nie dla wszystkich jest taki, jakiego by pragnęli... W tym czysto fizycznym znaczeniu.
Wśród przygotowań zatem tych związanych z porządkowaniem, dekorowaniem, gotowaniem, skupiając się też na sobie, na swoim wnętrzu, rozejrzyjmy się dookoła. Może tuz obok ktoś zwyczajnie potrzebuje pomocy. Dzielmy się z innymi...