czwartek, sierpnia 04, 2016

Stare wnętrza i muzyka

...oto co dało mi wczoraj to wspaniałe miasto:-)


Powolutku żegnam się z tym wyjątkowym, bliskim mojemu sercu miejscem. Nie na zawsze na szczęście:-) Tutaj pozostawiam cząstkę siebie i zabieram wiele cennych emocji przeżyć, które pozostaną na długo w mojej pamięci. Zabieram też tych kilka skarbów, wyszukanych na starociowych kramach:-)
Cudownym przeżyciem było dla mnie wczoraj zwiedzenie domu Uphagena. To jedyna w Polsce kamienica mieszczańska, zachowana w takim stanie 
i dostępna do zwiedzania. Johann Uphagen zakupił ją  w 1775 roku 
i do początku XIX wieku pozostawała w rękach jego rodziny. W 1911 roku utworzono w niej muzeum wnętrz. W 1945 roku miasto Gdańsk uległo zagładzie i zniszczeniu, a wraz z nim dom Uphagena. W 1998 przywrócono muzeum do życia. Obecnie posiada tylko 40% dawnego wyposażenia, ale i tak można się zachwycić i poczuć jak w XVIII wieku:-) Mnie poruszyła najbardziej kuchnia, służbówka i dziedziniec. Poza tym piękne piece kaflowe, zasilane z sąsiednich pomieszczeń, ściany pokryte pięknymi boazeriami i tkaninami i XVIII-to wieczne meble. Każdy miłośnik starych przedmiotów i tamtych czasów na pewno przeżyje tam wielkie emocje. Ja gorąco polecam!


Pobyłam też chwilkę na ul.Mariackiej, na której nawet cziłały noszą bursztyny:-)


A przechadzając się ul. Szeroką, moją uwagę zwróciła 
`Fryzjernia`:-)



Piękny wystrój, dbałość o szczegóły, miła atmosfera (nie omieszkałam zajrzeć do środka). Najbliższa wolna chwila, by poddać swoje włosy odświeżeniu bądź przemianie i pobyć chwilkę w tym ciekawym miejscu, niestety dziś o szesnastej, ja o tej właśnie godzinie opuszczam Gdańsk... Może zatem następnym razem:-)

Na zakończenie wczorajszego, cudownego dnia, wysłuchałam niezwykłego koncertu muzyki poważnej i lekko komediowej. Połączenie sopranu pani Karoliny Sołomin, tenoru pana Marcina Pomykały, skrzypiec i fortepianu sprawiły, że odkryłam inny wymiar muzyki, tej którą do tej pory ignorowałam, a która przekazuje tak wiele i przejmuje tak bardzo - operetkę:-) Dziś i długo jeszcze, wczorajszy koncert, który odbył się przy ul. Grobla w `Altanie Melomana` będzie rozbrzmiewał w moim sercu. Oto dwa utwory, które wczoraj zaprezentowano, w innym jednak wykonaniu. Takie tylko znalazłam. 




I tak rozmyślam tylko, że tyle emocji, przeżyć i zjawisk omija nas, tylu nigdy nie będzie nam dane doświadczyć... I tego jakoś mi żal. 
Jednak, kiedy tylko mamy taką możliwość, by dotknąć, poczuć, usłyszeć... bierzmy i czerpmy pełnymi  garściami i całym sercem!
Jakże bogatszy i piękniejszy staje się świat...

~ bh ~













2 komentarze:

  1. Też miałam przyjemność zwiedzić tą kamienicę, zawsze ciągnę męża w takie miejsca, tym razem udało mi się namówić też syna, podobało mu się choć to już chyba ostatnie wakacje z rodzicami. Iwona J

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś nadchodzi ten moment, niestety.
    Pozdrawiam serdecznie!
    H.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 bielhani , Blogger